7May/100
Namietna kapiel
Wieczorem Agnieszka kąpała się, a Grzesiek cierpliwie czekał na nią obok w pokoju. Nagle usłyszał wołanie z łazienki. Agnieszka prosiła, żeby przyniósł jej ręcznik. Był to zamierzony cel. Kiedy Grzesiek wszedł do łazienki Agnieszka wciągnęła go do wanny. Zaczęła namiętnie całować i rozbierać. Kiedy zeszła pocałunkami nieco niżej, on był już gotowy. Agnieszka była zachwycona jego dużym kutasem. Miała ochotę wziąć go do buzi. Zanim się zorientowała on już siedział w jej mokrej cipce. Agnieszka krzyczała z rozkoszy. Tego wieczora przeżyła kilka orgazmów. Teraz ciągle o tym myśli. Nie potrafi inaczej.